Był przekonany, że uczniowie w końcu przestali znęcać się nad jego córką. Ale gdy otworzył drzwi jej pokoju, doznał szoku!

Był przekonany, że uczniowie w końcu przestali znęcać się nad jego córką. Ale gdy otworzył drzwi jej pokoju, doznał szoku!

Julia była i dalej jest zwykłą dziewczynką. Mieszkała w Wielkiej Brytanii, ale kiedy miała zaledwie 4 lata, jej rodzice postanowili zmienić miejsce zamieszkania i wyjechać do USA. Nic wielkiego. Niestety, małżeństwo rodziców nie przetrwało i ojciec po pewnym czasie wrócił na Wyspy.

Sytuacja ta była dla Julii nieprzyjemna, ale nie tragiczna. Spowodowała zwykłe problemy, jakie może mieć nastoletnia już dziewczyna w przypadku rozbitej rodziny. Kiedy miała 12 lat, zwierzyła się z nich najbliższemu przyjacielowi, ale jak się okazało, fałszywy przyjaciel nie zachował powierzonych mu sekretów. Historia trafiła do wszystkich uczniów szkoły, w której uczyła się Julia i zaczęła się rozprzestrzeniać niczym pożar lasu. Uczniowie zaczęli jej dokuczać, najpierw tylko psychicznie, potem też fizycznie.


Facebook/JuliaDerbyshire

Rodzice uznali, że sposobem na kłopoty Julii może być przeprowadzka do ojca z powrotem na Wyspy. Niestety, możliwość zachowania kontaktu poprzez social media spowodowała, że prześladowania dziewczyny nie ustały. Dziewczyna ukrywała swój problem. Do czasu.
    

Facebook/AdrianDerbyshire

 Pewnego dnia, ojciec Julii odkrył po powrocie z pracy, że dziewczyna próbowała się powiesić. Natychmiast podjął próby ratowania córki, zadzwonił po pogotowie i dziewczyna została w ciężkim stanie odwieziona na oddział intensywnej opieki medycznej.


Facebook/AdrianDerbyshire

 


Facebook/AdrianDerbyshire

Niestety, działania lekarzy okazały się niewystarczające. Po pięciu dniach diagnoza była jednoznaczna: uszkodzenie mózgu w stopniu, który oznaczał śmierć mózgową. Nie było szans, by dziewczyna kiedyś się obudziła. Procesy fizjologiczne Julii podtrzymywane były przez maszyny i kiedy zostały wyłączone, jej oddech ustał i zasnęła na zawsze. W dniu śmierci miała 16 lat.


Facebook/AdrianDerbyshire

Przez dwa lata ojciec Julii starał się walczyć z bólem w samotności, ale kiedy zbliżały się osiemnaste urodziny jego zmarłej córki, nie wytrzymał. Po raz pierwszy od czasu jej śmierci spojrzał na zdjęcia zrobione w szpitalu i postanowił podjąć walkę z cyberprzestępczością, postanowił opowiedzieć historie swojej rodziny i uświadomić światu, jakie konsekwencje może spowodować pozornie niewinne przekomarzanie się w Internecie.

Okazuje się, że podobna historia była udziałem naprawdę dużej rzeszy ludzi i chociaż w znakomitej większości przypadków sprawy nie zachodzą aż tak daleko, jak w przypadku Julii, cyberbullying to realna krzywda wyrządzana bardzo często z powodu właśnie nieświadomości konsekwencji. Jest to problem realny, o którym trzeba mówić i z którym trzeba walczyć. Cyberbullying to realna cyberprzestępczość.


Facebook/AdrianDerbyshire

Warto jest dzielić się historią nastoletniej Julii, która nie wytrzymała codziennego cierpienia związanego z prześladowaniem w Internecie. Jeśli świadomość o tym problemie będzie rosła, jest szansa, że nawet jeśli zjawisko nie osłabnie, będzie można je wcześniej identyfikować w konkretnych przypadkach i młodzi ludzie nie będą cierpieli w milczeniu, tak jak to było w przypadku tej dziewczynki. Zwykłe przekazanie tej historii dalej być może uratuje życie jakiejś młodej osoby zatopionej w mediach społecznościowych.
 
Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage!

Komentarze